Cisza wyborcza w Internecie

16 lutego 2016

W związku z tegorocznym wyborczym wyścigiem zarówno w wyborach prezydenckich, jak i parlamentarnych, prawo wyborcze w Polsce nabiera rumieńców. Staje się tematem nie tylko niebagatelnie istotnym, ale i kontrowersyjnym, budzącym emocje na szerokim spektrum polityczno-publicystycznym. Warto poznać swoje prawa, obowiązki, zakazy i nakazy w tej materii. A jako że tekst publikowany jest w Internecie, tedy i ja podejmę tematykę ciszy wyborczej właśnie w Internecie.

Pisząc tę pracę mam możliwość korzystania z nowoczesnego laptopa. Możliwość, której jeszcze kilkanaście lat temu z pewnością bym nie doświadczył. A za kilkanaście lat zapewne też już nie doświadczę, gdyż sprzęt ten wyjdzie z użycia lub stanie się niesprawny. W naszym XXI. wieku możemy doprawdy narzekać na wiele rzeczy, ale z pewnością nie na inercję świata technologii multimedialnej. Do tej pędzącej lokomotywy (tudzież dzisiaj już Pendolino może?) musimy dostosowywać nasz dotychczasowy świat wychodząc ze strefy komfortu. Nowe technologie przestały być wyłącznie środkiem. One współkreują naszą rzeczywistość.

Do podjęcia tematu stricte Internetu skłoniły mnie tak naprawdę 2 osoby:
1) były przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Ferdynand Rymarz, który w roku 2000 poinformował już opinię publiczną, iż cisza wyborcza obowiązuje także w Internecie
2) znany nam wszystkim przewodniczący PKW Stefan Jaworski, który w zeszłym roku uznał, iż także tzw. „like” na Facebooku może być uznany za agitację wyborczą
Czy faktycznie tak jest?

By odpowiedzieć na to pytanie, musimy zerknąć na dosłownie sekundkę do Kodeksu wyborczego:
Art. 105. § 1. Agitacją wyborczą jest publiczne nakłanianie lub zachęcanie, do głosowania w określony sposób lub do głosowania na kandydata określonego komitetu wyborczego.
Zaczyna się ona na 24 godziny przed dniem głosowania.
Z kolei art. 109 porusza już zagadnienie związane pośrednio z Internetem – czym jest materiał wyborczy?
Art. 109. § 1. Materiałem wyborczym jest każdy pochodzący od komitetu wyborczego upubliczniony i utrwalony przekaz informacji mający związek z zarządzonymi wyborami.

Artykuły te zdają się dość kompletnie określać warunki odbywającej się ciszy wyborczej. I według mnie… faktycznie to robią. Jednak tylko tam, gdzie jest to możliwe.

Wartym przytoczenia jest także fragment książki „Media w okresie wyborczym” autorstwa D. Głowackiej, A. Płoszki:

„Jednym z warunków niedopuszczalnej agitacji wyborczej jest jej publiczny charakter, tj. gdy dane treści zostały udostępnione nieograniczonemu kręgowi odbiorców. Nie wszystkie działania mające na celu nakłonienie do głosowania w określony sposób, podejmowane za pośrednictwem Internetu, spełniają ten warunek. E-mail czy sms z informacją o charakterze agitacyjnym wysłane do określonych adresatów (a nie w sposób seryjny) nie stanowi naruszenia”

Teraz wróćmy do zagadnienia. A właściwie do 3, które zamierzam poruszyć:
1) artykuły internetowe
2) komentarze internetowe
3) portale społecznościowe

Ad. 1
Sąd Najwyższy po rozpatrzeniu sprawy dotyczącej widniejących (lecz opublikowanych wcześniej!) artykułów wyborczych i sondaży w czasie ciszy wyborczej, uznał, że decydujące znaczenie dla oceny naruszenia ciszy wyborczej ma data wyemitowania i udostępnienia zamieszczonych treści, a nie data zapoznania się z nimi. Proste i logiczne rozwiązanie. Nihil novi sub sole.

Ad. 2
Gdyby jednak wszelako na tym temat skończyć, to z pewnością byłoby to spore niedopracowanie, gdyż strony internetowe przecież na czas wyborów nie milkną. A nawet jeśli milkną ich autorzy, to z pewnością nie anonimowi internauci, którzy zalewają sieć tysiącami komentarzy. Co jeśli taki komentarz jest agitacją wyborczą i kto ponosi za niego odpowiedzialność?
Administrator co do zasady nie odpowiada za cudze wypowiedzi nawet jeśli są publikowane na jego portalu. Niemniej w razie zauważenia takowych powinien nie pozostać biernym i w miarę możliwości schować je, zablokować lub nie zaakceptować w procesie moderacji. W innym wypadku także i on (poza autorem) za bierne przyzwolenie może zostać ukarany karą grzywny.

Ad. 3
Najbardziej interesujący temat z zakresu ciszy wyborczej w Internecie w mojej opinii, zostawiłem na koniec. Jeszcze raz odwołując się do książki „Media w okresie wyborczym”:
„Wątpliwości budzi jednak kwestia portali społecznościowych ze względu na ich niejednoznaczny „publiczno-prywatny” charakter. Odpowiedzialność może zależeć w tym przypadku od sposobu korzystania z danego serwisu. Z jednej strony z pewnością nie będzie naruszeniem ciszy wyborczej wysłanie za pośrednictwem portalu społecznościowego prywatnej wiadomości do konkretnej osoby czy określonej grupy osób. Z drugiej strony, zdaniem Państwowej Komisji Wyborczej, zamieszczenie wpisu na temat kandydata na portalu społecznościowym, ale także „polubienie” profilu lub „postu” polityka (lub komitetu wyborczego), a nawet udostępnienie jego zdjęcia może stanowić naruszenie ciszy wyborczej.”

Komentarz ten wskazuje na wiele mankamentów związanych z publikacjami na społecznościowych portalach. Portalach, z których dzisiaj korzystają dziesiątki milionów Polaków na całym świecie. Według mnie nie wskazuje jeszcze jednego-najważniejszego, a mianowicie pozycjonowania postów. Zanim jednak o nim opowiem, to pragnę przypomnieć jaki cel pełnić powinna cisza wyborcza. Ratio legis funkcjonowania ciszy wyborczej jest danie szansy obywatelowi na namysł i refleksję bez bezpośredniego wpływu i nacisku z zewnątrz w momencie głosowania.

Problem polega na tym, że w przypadku portali społecznościowych data udostępnienia danego posta przez pozostałych użytkowników jest zaledwie jednym spośród kilku wskaźników powodujących wyświetlanie informacji konkretnej osobie. Prowadzi to do tego, że de facto poszczególne posty – agitujące – udostępnione tuż przed ciszą, mogą pojawiać się nam jeszcze wśród najnowszych postów w dzień głosowania. I nic na to poradzić nie można. Bezradni są wszyscy – organy państwowe, osoba czytająca, ale – co najśmieszniejsze – także sam polityk.

Część informacji dotyczących ciszy wyborczej w Internecie jest z pewnością intuicyjna, część wymaga większego namysłu, a część… nie funkcjonuje. Jestem gotów zaryzykować zdanie, iż cisza wyborcza w Internecie w pełnej krasie nie występuje i występować nie będzie, niezależnie od rozwiązań prawnych i idących za tym restrykcji. Portale społecznościowe poprzez publiczno-prywatny charakter profili oraz pozycjonowanie postów uniemożliwiają realizację zadań ciszy wyborczej. W związku z tym rodzi się problem o nazwie „martwe prawo”. Problem tym większy, że ewentualne konsekwencje są co najmniej „żywe”:
a) naruszenie zakazu prowadzenia agitacji w okresie ciszy wyborczej stanowi wykroczenie zagrożone karą grzywny do 5 tys. zł
b) naruszenie zakazu podawania do publicznej wiadomości wyników sondaży zachowań wyborczych i przewidywanych zachowań, zagrożone karą grzywny od 500 tys. zł do 1 mln zł

Niebagatelne kwoty.

Tak więc teoretycznie cisza wyborcza w polskim Internecie istnieje, ale w praktyce nie bardzo. W Europie podział między kraje stosujące konstrukcję ciszy wyborczej i tymi, które odżegnują się od tego pomysłu jest wyrównany. W Polsce musimy albo tolerować prawo, które w Internecie de facto stało się martwym, albo z ciszy wyborczej – przynajmniej w tym zakresie – zrezygnować. Trzeciej opcji nie ma.

Paweł Szala

źródło zdjęcia: jarekm.pl

Polub NamZależy.pl

Subskrybuj NamZależy.pl



Loading Facebook Comments ...

Polacy czują się bezpiecznie w Polsce, jednak sceptycznie oceniają potencjał militarny kraju

Jadwiga Staniszkis krytykuje Andrzeja Dudę: ludzie tego pokroju, bez charyzmy, powinni usuwać się w cień

Jarosław Wałęsa: mój ojciec jest bardzo wybuchowym politykiem (...) Tłumaczę mu, żeby się troszeczkę dystansował od bieżącej polityki (video)

Tomasz Piątek, autor książki o Antonim Macierewiczu zapowiedział pozwy przeciwko prawicowym mediom

Andrzej Duda na 72. Sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ

Prezes TVP Jacek Kurski miał wypadek samochodowy

Tragedia w Meksyku. Trzęsienie ziemi zabiło co najmniej 224 osoby (video)

Witold Waszczykowski docenił zachowanie Donalda Trumpa

Kidawa-Błońska: zawsze może być lepszy szef partii, ale szefa partii zmienia się w demokratycznych wyborach

Przeprowadzono ekshumacje kolejnej ofiary katastrofy w Smoleńsku. Rodzina była przeciwna tym działaniom

Patryk Jaki o sprawie noworodka z Białogardu: intuicja mi podpowiada, że ci rodzice mogą mieć wiele racji (video)

Podkomisja smoleńska rozpada się? Kolejni eksperci Macierewicza opuszczają prezydium

Zbigniew Stonoga zaniepokojony o swoje życie. „Czy oni chcą mnie zabić?”

Paweł Kukiz krytykuje politykę przyjmowania uchodźców do państw europejskich

Rafał Ziemkiewicz uderza w PiS. Publicysta stawia Kukiza przed Kaczyńskim

Adam Hofman: prezydent uznał, że rola, aby tylko jeździć i otwierać różne ładne miejsca, nie jest dla niego wystarczająca (video)

Konrad Berkowicz: wielu wychowanków Korwin-Mikkego jest w Sejmie - być może niektórzy do niego wrócą (video)

Patryk Jaki: Europa będzie zmuszona do przemyślenia na nowo postulatu zaostrzenia kar, włącznie z wprowadzeniem kary śmierci

Zamieszanie wokół Cejrowskiego. Podróżnikowi wypomniano słowa o Szczecinie, który jego zdaniem "nie jest polskim miastem" (video)

MON chce kupić elementy obrony powietrznej Patriot. Trwają rozmowy, jednak Polska może nie uzyskać tego, czego oczekuje

Kolejny huragan uderzy w Karaiby. Ogłoszono stan pogotowia

Dekoncentracja mediów na ostatniej prostej

Zakonnicy w Belgii nadal będą wykonywać eutanazję. Duchowni nie posłuchali rady papieża Franciszka

Antonii Macierewicz zamierza kupić francuskie okręty podwodne

Wojciech Cejrowski: Rosjanie nie mają przewagi sprzętowej nad NATO, natomiast mają przewagę w ludziach (video)

Kolejna próba nuklearna Korei Północnej. Pocisk przeleciał nad Japonią

Atak nożownika w Paryżu. Zatrzymany mógł współpracować z Państwem Islamskim

Jarosław Gowin skomentował najnowszy odcinek "Ucha Prezesa". Polityk podziękował za rolę Andrzejowi Sewerynowi (video)

Sekretarz stanu KPRM o narzucanych kwotach uchodźców: Polska nigdy się na to nie zgodzi

500+ nie trafionym programem prorodzinnym? Wskazuje na to najnowsze badanie

Top